piątek, 8 maja 2009

oni

- jestem naga i mokra, tak sobie mysle, czy to wszystko nie jest troche glupie...
- o co ci chodzi? i tak masz lepiej. W moim swiecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i srają motylkami.
- masz rację. ale wiesz co mam taką refleksję, że o tym, że tak jak się mówi, nie, niby amerykanizacja i te wszystkie brednie o kulturze masowej, ale jednak ty i ja jestesmy ikonami. wiesz, ze gdyby na ziemię przylecieli obcy, to sluchajac wykladu na temat cywilizacji naszej planety i dorobku jej kultury, uslyszeliby równiez o nas? kurde, to jest cos. to mnie mobilizuje, wiesz o co chodzi men.
- a wiesz co ja mysle? ze mają na nas wyjebane. tylko by sie rozmnożyli, wymordowali polowe ludzkosci a na drugiej przeprowadzaliby badania. na przyklad eksperymenty z DNA. mogliby wziąć moje DNA i Twoje i zmieszać. mialabys morde konia a ja bym wreszcie mial cycki. hehehe.
-kucyku, jakis ty glupi. przecież my nie mamy DNA. jestesmy z plastiku i biedne skosnookie dzieci skladają nas w ponurych fabrykach swoimi malymi chudymi paluszkami, mdlejąc z glodu i smutku.
- co ty? jak: 'z glodu'?
- no normalnie. nie mają co jesc, te dzieci. nie ma chleba, nie ma bulek, wiesz.
- to z czego robią BigMaki z podwójnym serem? Czy sera też nie ma. ?
- nic nie ma.gartska ryżu raz w miesiącu, jak jest urodzaj.
- a makczikensy?
- nie ma, nie ma w ogóle jedzenia. to jest problem.
- problem zaraz. tęczę niech jedzą!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.