nieowoc
wtorek, 13 października 2009
miasto rodzinne, dziewiąta:
zero dwa, zero pięć, zero siedem.
Trzynasty października. Brr, jednym slowem...
I tak Cię lubię centrum
choć brzydkieś
z każdej strony.
Np. poludniowego zachodu:
zakamarki Domaniewskiej...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.